Szanowny Panie Premierze! Kształtujący się w stosunkach polsko-niemieckich proces pojednania w moim przekonaniu nie

   Szanowny Panie Premierze! Kształtujący się w stosunkach polsko-niemieckich proces pojednania w moim przekonaniu nie może być zakończony bez prawnego rozwiązania sprawy odszkodowań cywilnoprawnych za doznane przez Polaków represje ze strony nazistowskiej III Rzeszy, ponieważ dotychczasowa polityka, mimo upływu tylu lat od zakończenia II wojny światowej, nie doprowadziła do satysfakcjonującego rozwiązania tego problemu.

   Chociaż, oceniając powojenny rozwój tych stosunków, nie można powiedzieć, by strona polska wykorzystała wszystkie rysujące się możliwości - to trzeba z pełną odpowiedzialnością zaakcentować, że główna przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w negowaniu przez stronę niemiecką zasadności żądań wypłacenia przez RFN należnych odszkodowań.

   Powoływanie się przez stronę niemiecką jedynie na jej prawo wewnętrzne, z całkowitym bądź częściowym przemilczeniem zasad prawa międzynarodowego odnoszących się do uregulowania sprawy odszkodowań cywilnoprawnych, to zakres argumentacji. Powoływanie się na sławetne oświadczenie ˝rządu Bieruta˝ z 28 sierpnia 1956 roku o zrzeczeniu się odszkodowań w płaszczyźnie reparacji wojennych, a nie odszkodowań cywilnoprawnych, jest świadomym czy nieświadomym powtarzaniem chybionej tezy.

   Dla rozstrzygnięcia ewentualnych wątpliwości zasadnicze znaczenie ma zasada wypłacenia odszkodowań za poczynione przez sprawcę szkody, znana już w prawie rzymskim, a w początkach XX wieku przekształcona w zasadę międzynarodowego prawa traktatowego, przede wszystkim z IV Konwencji Haskiej z 18 października 1907 r., dotyczącej praw i zwyczajów wojny lądowej (art. 3), rozbudowana następnie w statucie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (art. 6b i c) kwalifikującym obracanie ludzi w niewolników, deportacje na roboty przymusowe jako zbrodnie przeciwko ludzkości.

   Istotne znaczenie dla możliwości rozwiązania tego problemu posiada postanowienie art. 25 Konstytucji RFN, iż ogólne zasady międzynarodowe mają bezpośrednie zastosowanie w wewnętrznym niemieckim porządku prawnym.

   Jak potwierdza praktyka lat powojennych, zwłaszcza ostatnich lat, zasada ta jednak nie znalazła zastosowania, mimo starań czynionych przez Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę. Wysiłki tej organizacji nie znalazły jednak dostatecznego, żeby nie powiedzieć żadnego poparcia ze strony władz państwowych. Prowadzi to do oczywistego stwierdzenia, że ta zasada prawa międzynarodowego w sprawach odszkodowań dla osób represjonowanych przez III Rzeszę niestety nie znalazła zastosowania.

   Znamiennym wydarzeniem okresu powojennego, mającym negatywny wpływ na sprawy odszkodowań dla Polaków, było podpisane w dniu 27 lutego 1953 r. przez państwa zachodnie Układu Londyńskiego zezwalającego RFN na nieregulowanie zobowiązań z tytułu odszkodowań cywilnoprawnych wobec państw Europy Wschodniej. Układ ten został podpisany bez udziału Polski, mimo że dotyczył również jej interesów, odsyłając uregulowanie tych zobowiązań do czasu ostatecznego rozwiązania spraw w traktacie pokojowym.

   Po zawarciu w 1990 r. układu ˝2+4˝ spełniającego nie tylko w naszym przekonaniu, lecz również według orzeczenia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe z 13 maja 1995 r. funkcje traktatu pokojowego postanowienia Układu Londyńskiego straciły znaczenie. Nie nastąpiło jednak uregulowanie spraw odszkodowań cywilnoprawnych, o którym była mowa w tym układzie.

   Specyficzną ochroną uregulowań w zakresie odszkodowań cywilnoprawnych było również skuteczne blokowanie spraw przez ustawę odszkodowawczą stanowiącą też warunki, które czyniły niemożliwym odszkodowania przez obywateli polskich. Dlatego niemieckie prawo wewnętrzne dotyczące odszkodowań za represje doznane przez obywateli polskich ze strony III Rzeszy trzeba ocenić poprzez pryzmat prawa międzynarodowego. Prowadzi to do wniosku, że niemiecka ustawa dotycząca odszkodowań za represje uzależniając przyznanie tych odszkodowań od spełnienia różnych warunków nie przewidzianych w prawie międzynarodowym, przyjęła rozwiązania sprzeczne z tym prawem. Szczególnie rażące było zastosowanie zasady przedawnienia odpowiedzialności materialnej za represje stosowane przez III Rzeszę.

   W takich oto okolicznościach zdarzające się przypadki występowania przez obywateli polskich z indywidualnymi pozwami do niemieckich sądów kończyły się nie tylko odmownym postanowieniem, lecz również obciążeniem osoby występującej z pozwem wysokimi kosztami postępowania sądowego. Sądy niemieckie, orzekając na podstawie niemieckiej ustawy odszkodowawczej, nie interesowały się bliżej zasadami prawa międzynarodowego, ponieważ brak odpowiedniej regulacji prawnej na szczeblu federalnym.

   Potrzeba sprawiedliwych uregulowań problemów związanych z odszkodowaniami odczuwana jest w federalnym aspekcie wymiaru sprawiedliwości. Chociaż w poprzednich latach indywidualne pozwy były oddalane jako nieuzasadnione, do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego trafiła z Sądu Krajowego w Bremie sprawa z pozwu o odszkodowania za represje doznane ze strony III Rzeszy.

   Federalny Trybunał Konstytucyjny w powołanym orzeczeniu uznał również, że prawo międzynarodowe nie zabrania dochodzenia roszczeń przez osoby fizyczne, że sprawy cywilnoprawne nie są represjami wojennymi, co ma znaczenie dla oceny oświadczenia ˝rządu Bieruta˝ z 1953 r. jako koronnego argumentu używanego w odpowiedziach na listy otwarte kierowane przez Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę do władz państwowych RFN.

   Ciekawym precedensem jest orzeczenie Sądu Krajowego w Bonn, w którym - chociaż prawo niemieckie nie uznaje pracy przymusowej za represje - sąd ten wydaje w I instancji wyrok z pozwu 22 byłych robotników przymusowych, orzekł, iż jednej z tych osób należy się odszkodowanie, ponieważ praca przymusowa była połączona z utratą wolności i życiem w niegodnych warunkach, naruszeniem dóbr osobistych i ciągłym zagrożeniem śmiercią. Wysokość odszkodowania 15 000 marek oraz odsetki została wyliczona w oparciu o tygodniowy zarobek robotników w czasie II wojny światowej.

   W praktyce międzynarodowej RFN zdarzył się precedensowy przypadek, roszczenia grupy 11 osób z p. Hugo Princzem, byłym obywatelem Słowacji, a ostatnio obywatelem amerykańskim, zostały uznane. W wyniku umowy podpisanej między Stanami Zjednoczonymi a RFN przyznana została kwota 3,2 mln marek, co rozmiarami odpowiada autentycznie odszkodowaniu.

   Opisane powyżej zdarzenia, zarówno brak regulacji prawnych na szczeblu federalnym, jak również precedensy w sprawie traktatowym, w pełni uzasadniają podjęcie niezbędnych starań na szczeblu rządowym w celu załatwienia odszkodowań cywilnoprawnych za doznane przez obywateli polskich represje ze strony III Rzeszy.

   Zdając sobie sprawę ze złożoności elementów prawnych, zwłaszcza po zawarciu porozumienia w formie wymiany listów między Kastrupem a Żabińskim w dniu 16 października 1991 r., zawierającym jednostronne zobowiązanie polskiego rządu, iż sprawę odszkodowań na płaszczyźnie międzynarodowej uważa się za zakończoną.

   1. Kieruję pytanie do pana premiera: Czy rząd posiada lub przygotowuje program negocjacji ze stroną niemiecką zmierzający do uregulowania odszkodowań cywilnoprawnych dla obywateli represjonowanych przez III Rzeszę?

   2. Wnoszę również o objęcie osób represjonowanych przez III Rzeszę opieką dyplomatyczno-konsularną, której zostali pozbawieni wyżej wymienionym porozumieniem Kastrup-Żabiński z 16 października 1991 r.

   3. Pilność sprawy wyznacza okrutny dla osób represjonowanych czynnik uwarunkowań biologicznych, czynnik czasu dziesiątkujący schorowanych i zaawansowanych wiekiem polskich obywateli pracy niewolniczej w III Rzeszy.

   4. Proszę pana premiera o informację, czy podczas pańskiej wizyty w RFN w ostatnim okresie poruszana była sprawa wypłacania odszkodowań obywatelom polskim oraz czy pan kanclerz H. Kohl obiecał - jak donosiła wówczas prasa polska i niemiecka - przyznanie jakiejś kwoty dla Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝ lub czy były inne istotne ustalenia pana premiera z kanclerzem RFN w tych sprawach.

   Pilność sprawy wyznacza okrutny dla osób represjonowanych czynnik uwarunkowań biologicznych, czynnik czasu dziesiątkujący schorowanych i zaawansowanych wiekiem polskich obywateli pracy niewolniczej w III Rzeszy.

   Znając głębokie zrozumienie pana premiera dla spraw osób poszkodowanych przez III Rzeszę, wyrażam przekonanie, iż wyjaśnienie poruszonych przeze mnie problemów pomoże tym środowiskom osób represjonowanych w uzyskaniu oczekiwanej przez nie satysfakcji moralnej i materialnej.

   Poseł Mirosław Podsiadło

   Warszawa, dnia 7 kwietnia 1998 r.


901 wymiana linkow | 906 | brak hosta | no host | sprawdz strone Muzyka Mp3 Imprezy Techno Sety Trance