U progu rozmów przedakcesyjnych, rozpoczętych w dniu 30 marca 1998 r., parlament był informowany,
U progu rozmów przedakcesyjnych, rozpoczętych w dniu 30 marca 1998 r., parlament był informowany, że pierwsza faza - obejmująca przegląd polskiego prawa z punktu widzenia zgodności z prawem Unii Europejskiej - potrwa do listopada 1998 r. Wskazywano również, że dopiero po zakończeniu tej fazy będą mogły się rozpocząć rzeczywiste negocjacje przedakcesyjne. Z ostatnich doniesień wynika natomiast, że faza przeglądu naszego prawa potrwa do czerwca 1999 r., co oznacza, że faktyczne negocjacje, już w fazie wyjściowej, zostaną opóźnione o co najmniej osiem miesięcy. Przy takim podejściu ewidentnie nierealistyczne stają się prognozy prezydenta J. Chiraca czy też kanclerza J. Kohla dotyczące możliwości przystąpienia Polski do UE w 2000 r. Sprawa sygnalizowanego opóźnienia jest tym bardziej zaskakująca, że urzędnicy UE - którzy formułowali wcześniejsze zapowiedzi - znali stan polskiego prawa i sytuację ekonomiczną Polski, a od chwili formułowania tych zapowiedzi nie zdarzyło się nic na tyle istotnego, co wywoływałoby potrzebę tak zasadniczej korektury planowanego postępowania przedakcesyjnego.
W związku z tym zapytuję pana premiera:
1. Jak rząd ocenia zaistniałą sytuację?
2. Jakie były przyczyny zmian w harmonogramie prac przedakcesyjnych i czy rząd RP został o nich z wyprzedzeniem poinformowany?
3. Jakie konsekwencje może mieć to opóźnienie dla tempa procesu negocjacji przedakcesyjnych?
4. Czy zaistniała sytuacja wiąże się ze sporami w ramach UE o jej kształt instytucjonalny i strategię rozszerzania się na kraje Europy Środkowej i Wschodniej?
5. Czy mogły tu mieć wpływ wydarzenia polityczne, np. wybory w RFN?
6. Jakie działania zamierza podjąć rząd, by nie doszło do spowolnienia negocjacji przedakcesyjnych i opóźnienia przystąpienia Polski do Unii Europejskiej?
Poseł Jerzy Jaskiernia
Warszawa, dnia 1 czerwca 1998 r.